Sobotnio-niedzielnie w Chalinie

Planowany od roku wyjazd w okolice Sierakowa ? stał się faktem. Pora roku późna, mglista i wilgotna ale dla nas aura nie była przeszkodą. Być może dlatego też (dzięki optymizmowi!) nie zmokłyśmy i jak zwykle udało się!
Dwudniowy wyjazd do Ośrodka Edukacji Przyrodniczej w Chalinie (www.ekoedukacja.com.pl) usytuowanego w sercu Krajobrazowego Parku (6km. od Sierakowa) okazał się strzałem w 10! Wygodne pokoje z łazienkami, smaczne jedzenie i – to co najważniejsze – ciekawe i różnorodne trasy do Nordic Walking zadowoliły najwybredniejsze gusty.


Najkrótsza z tras ma poniżej 2 km, najdłuższa 16 km i z 6 oznakowanych było w czym wybierać. Zróżnicowany pod względem ukształtowania teren jest dodatkowym walorem i sprawia, że wytyczone trasy różnią się nie tylko długością ale i stopniem trudności. Nie sposób pominąć fakt, że przewagę drzewostanu stanowią drzewa liściaste (dęby, graby, buki) a wytyczone szlaki biegną między jeziorami. Kapliczki, krzyże, pomniki przyrody, stary młyn, typowo polskie przydrożne wierzby, ogromne dęby – to piękne akcenty spotykane podczas marszu.

Na uznanie i szczególną uwagę zasługuje Jabłoniowy Szlak którego – tak jak nazwa wskazuje – przydrożnymi drzewami są właśnie jabłonie i to nie byle jakie!
Odmiany drzew nieczęsto spotykanych, o owocach pachnących, kruchych i słodkich.  Pracownicy Ośrodka ze szczególną dbałością odnoszą się do pielęgnowania i obsadzania nowymi drzewami tej wyjątkowej drogi.

A jak spędziłyśmy czas?
sobota
– wyjazd o 8:00 (około 70 km z Obornik)
– 9:30 zakwaterowanie i śniadanie
– 11:30 wyjście na trasy (1 i 4)
– 15:00 gimnastyka z elementami Zumby
– 16:30 obiado-kolacja
– i ?nocne Polaków rozmowy??
w niedzielę
– 7:50 gimnastyka z el. Zumby
– 8:30 śniadanie
– 10:00 wyjście na trasy (1,2)
– 12:00 ? 13:00 powrót?

i nasza – radosna –  twórczość…

Przybyłyśmy do Chalina
Ewa, Janka i Halina
Danka, Wanda, Ania, Rita
każda nowe miejsce wita.

I choć słonko nie świeciło
i mgła wszystko zasłoniła
to nam z sobą jest tak miło
optymizmu u nas siła!

Tak jak zawsze pani Ala
wianki robi, nie nawala
lecz zanim, je darowała
trasy zaliczyć kazała!

Tras tutaj jest ci dostatek
każdy dla siebie coś znalazł
i choć kobiecy z nas kwiatek
to mały z tym był ambaras

bo?

Złote, srebrne liście które z drzew spadały
mgła i trele ptaków co nam wtórowały
trasy malownicze, humory szampańskie!
Poczułyśmy wolność –  jak nimfy niebiańskie!

i?

Wróciłyśmy za dnia, jabłuszka zebrane
w Jabłoniowym Szlaku co urokiem świeci!
I choć spodnie mokre, nogi zmarnowane
to i tak jesteśmy przykładem dla dzieci!

Wrażenia wspaniałe, trasy zaliczone!
Ośrodek przyjazny i jedzenie smaczne
i choć ciało biedne i nogi zmęczone
to nasze przeżycia są aż nadto znaczne.

O nasze cielska… to Kasia zadbała
i gimnastykę zaraz zarządziła!
Gosia się super w Zumbie wykazała!
Wspólna balanga była bardzo miła.

W niedzielę z rana  skoro świt zawitał
grupa w zwartym szyku do ćwiczeń gotowa
Zumbę doskonali? nikt o czas nie pytał!
– w taki oto sposób budzi się ODNOWA!

I znów nowe miejsce i nowe przeżycia…
i znowu dla wszystkich kolejny egzamin?
Bo dużą jest sztuką umiejętność BYCIA
z uśmiechem, radością, taktem co nie rani.

Wielokroć sprawdzone, wielokroć odczute
oznaki sympatii, gotowość pomocy…
i pewno są ludki z tych uczuć wyzute…
Tutaj, możesz ufać! I we dnie i w nocy!

                                                                                 Warto tam pojechać! Polecamy!

zdj. KaJa & DaNo
(http://www.facebook.com/media/set/?set=a.3343065994752.105183.1811818292&type=)

 

Facebook comments:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Log in