Spacer z kijami

0887_1dInteresujący obrazek prowokujący do (nie zawsze)interesujacych komentarzy… Nie jest to dla mnie zaskoczeniem zważywszy, że jeszcze kilkanaście miesięcy wstecz reagowałam podobnie. Widok spacerujących, podpierających się kijkami, początkowo budził współczucie (szczególnie jeśli byli to seniorzy) ale i optymizm, że mimo „gorszego stanu zdrowia” – nie rezygnują ze spacerów. Być może przyczyną mojego laickiego podejścia do ruchu tego typu było obserwowanie niezbyt poprawnej techniki chodzenia z takim sprzętem.

Zastanawiałam się co daje dziobanie kijkami podłoża i jak można się tym fascynować.  A „spacerowiczów” spotykałam coraz częściej i pojawiali się na mojej drodze w różnych sytuacjach, w różnych zakątkach naszego (i nie tylko) kraju, a co ciekawe byli w różnym wieku. I to stało się przyczyną zgłębiania wiedzy o NORDIC WALKING i zdobywania umiejętności z tym związanych.

Z ogólnych wiadomości o NW należy zapamiętać, że jest to marsz po zdrowie ze specjalnymi kijkami, dzięki którym podczas ruchu pracuje zarówno dolna jak i górna część ciała. Ten sposób chodzenia był stosowany w letnich treningach narciarzy biegowych, a analiza ruchu i badania dotyczące rehabilitacji zdrowotnej wykazały, że tak stosowana rekreacja ruchowa jest odpowiednia dla wszystkich bez względu na wiek, płeć i sprawność. Jest bezpieczna, skuteczna a nawet uzależniająca. Angażujemy 90% mięśni (np. podczas biegu 60%), a cztery punkty podparcia wyraźnie zmniejszają urazowość układu kostnego. Podczas Nordic Walking konsumpcja energii wzrasta, spalanie kalorii zwiększa się, tak więc taki trening ma wpływ na naszą wagę i jest znakomitą kuracją odchudzającą.

Cóż zatem pozostało? Doświadczyć na własnej skórze! Po teorii nadszedł czas na praktykę, tak więc pierwszym krokiem był zakup właściwych kijków. Rozmaitość i wybór w tej dziedzinie jest bardzo duży od kijków z możliwością regulacji, po kupowane dla określonego wzrostu (wzrost x 0,68 – z zaokrągleniem do najbliższej długości niższej o 5 cm). Zazwyczaj komplet zawiera wymienne końcówki: na śnieg i piasek, oraz asfaltowe łapki (stopki) na twarde podłoże. Rozpoczynając przygodę z kijami wystarczy zaopatrzyć się w wygodne sportowe buty i nie ograniczającą ruchu odzież, butelkę z wodą i dobry nastrój.

Pierwsze wyjście w teren to praca nad:

  • właściwą koordynacją
  • krokiem z pięty (tzw. rolowaniem)
  • pracą górnej części ciała

Warto zaczynać chodzenie z kimś, kto przyswoił już tajniki takiego poruszania się. Właściwe interpretowanie chodzenia z kijami i wykorzystanie nabytych umiejętności daje dużo przyjemności i sprawia satysfakcję. Dodatkowym plusem jest fakt, że każdy może chodzić z właściwą dla siebie prędkością, a podczas marszu (bez wysiłku i zadyszki) można rozmawiać. Tak więc mamy 3 w 1:

  • spacer
  • zdrowie
  • kontakty towarzyskie

Spacerując systematycznie i dochodząc do wprawy po pewnym czasie poczujemy, że wbijając kij z przodu pociągamy tułów, a gdy kij jest za nami odpychamy się. Harmonijna i rytmiczna praca rąk i nóg skoordynowana z pracą tułowia sprawi, że nasz marsz będzie lekki i płynny. Warto, bo chodząc:

  • czujemy pracę mięśni (wspaniała świadomość własnego ciała)
  • nie odczuwamy zmęczenia
  • możemy pokonać większe odległości
  • odciążamy kręgosłup i stawy

Przyznaję, że zaakceptowałam Nordic Walking i sprawdziłam tę formę ruchu w lesie, na drodze utwardzonej, nad morzem i w górach. Pokonywałam tereny płaskie, podchodziłam i schodziłam. Chodziłam na krótkich odcinkach, ale bywały także trasy 15-20 km. Zachęciłam do NW moich bliskich (od wnuczek do Babć) i znajomych. A co najważniejsze polubiłam chodzenie! Od początku września zaczęłyśmy spotykać się 1x w tygodniu. Już po kilku spacerach okazało się, że to znakomity sposób na bolące nogi, stawy, barki. To także dobra okazja żeby się dotlenić i czynnie odpocząć. Stwierdziłyśmy jednak, że to zbyt mało i zbyt krótko. Stąd propozycja żeby spotykać się w soboty. To będzie taki ranny, przymusowy spacer. A może będzie więcej chętnych do systematycznej i czynnej rekreacji w miłym towarzystwie.

Zapraszamy wszystkich, Panie i Panów bez względu na wiek do spacerowania z nami, od 25.10.2008 w każdą sobotę o godz 8:00 na skrzyżowaniu ulic Sosnowej i Grzybowej w Kowanówku !

Facebook comments:

3 Comments

  1. Matek Reply

    Mam pytanie. W związku z tym, że uprawiam dyscyplinę trochę pokrewną do NW, a mianowicie Nordic Skating i z okolic Oborniki pochodzę, ale nie bywam już tak tutaj często, to szukam też tras do uprawiania tego sportu równiez tutaj. Czy na trasach po których chodzicie (w lesie) ścieżki są w miarę równe i ubite, czy raczej piaszczyste i nierówne? Byłbym bardzo zobowiązany za odpowiedź.

  2. Marcin Reply

    Ścieżki są w miarę równe, ale nie ubite. Ale jest parę, które mogą nadawać się do jazdy na rolkach terenowych, choć trzeba uważać na wystające czasami kamienie. To jest ścieżka z Leśniczówki w Rożnowie do Leśniczówki w Mycinie. To jest z definicji droga leśna, dlatego ruch nie powinien być duży ale niestety czasami przejedzie jakiś szybkościowiec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Log in