Bąblin siedziba Zakonu Misjonarzy Świętej Rodziny
Do chętnie odwiedzanych przez nas miejsc zaliczamy Bąblin. Na pierwszy rzut oka miejsce takie jak inne, a jednak wszystko zaczyna się po przekroczeniu bramy.
Równiutko przycięta trawa , posąg symbolizujący ideę zakonu i wyłaniający się z zieleni budynek to pierwsze co widzimy wchodząc na teren przez wielką misternie kutą bramę. Tym razem czekał na nas jeden z Braci MSR który podczas pobytu pełnił rolę przewodnika. Dzięki temu znane już wcześniej miejsca, zostały wzbogacone o szczegóły dające pełniejszy obraz dzisiejszego funkcjonowania i życia Zakonu.
Zakon Misjonarzy Świętej Rodziny od wielu lat prowadzi działalność rekolekcyjną i sama miałam okazję uczestniczyć w nich z młodzieżą. Kłopoty finansowe związane z utrzymaniem obiektu przyczyniły się do rozszerzenia działalności o formy rehabilitacyjno-zdrowotne.
Czyste powietrze, piękne i urozmaicone tereny spacerowe, mikroklimat, cisza i wyjątkowa aura, tajemnicze miejsca, historia, pełne uroku zakątki i delikatnie towarzyszące temu akcenty religijne umiejętnie wkomponowane w to co nas otacza
Niezaprzeczalnym walorem pobytu w tym miejscu są proponowane zabiegi zdrowotne wykonywane przez fachową kadrę i połączenie zabiegów w trosce o zdrowie cielesne i duchowe. Miejsce skromne i może właśnie dlatego przyciągające tak wielu z nas, powodujące odreagowanie i wyciszenie, coraz częściej miejsce pobytu znanych osób świata artystycznego. (Nasz przewodnik wspomniał o ubiegłotygodniowym pobycie piosenkarza Ryszarda Rynkowskiego z rodziną )
Przeszliśmy Drogą Krzyżową u podnóża klasztoru, a chwilę odpoczynku zaliczyliśmy przy obelisku Mikołaja Dobrzyckiego, bohatera walk powstańczych w Obornikach. Wielkie wrażenie za każdym razem robi na nas cmentarz (księży i zakonników) wplatających się w historię tego miejsca.
Jedynym niemiłym akcentem było zatrzaśnięcie drzwi przed nosem (przez pracującą tam panią z Obornik) gdy przewodnik chciał pokazać nam salkę konferencyjną. Cóż, jak widać nie na wszystkich ma wpływ to miejsce i idea która mu przyświeca.
Warto odwiedzić to miejsce, warto przyjechać choćby na kilka dni? W dzisiejszych zagonionych i stresujących czasach kiedy wielkim problemem staje się życzliwość kiedy sami nie potrafimy zapanować nad emocjami , trzeba zadbać o siebie – a metod jest wiele.
I tak jak z wszystkim: trzeba tylko chcieć – a to już połowa sukcesu
1 Comment
W kuchni pracują bardzo życzliwe Panie. Z pewnością chętnie poczęstują dobrym świeżym sokiem. Kolejnym razem proszę odwiedzić dziewczyny.
Pozdrawiam Panią Kasię i dwie Dorotki z kuchni.
Sympatyczka Bąblińskiego Ducha 🙂